Głaz Roemera i kilka mniejszych głazów narzutowych

Słowo wstępne...

Głaz Roemera to największy na Dolnym Śląsku głaz narzutowy nazwany tak od znakomitego geologa niemieckiego Ferdinanda Roemera badającego między innymi głazy narzutowe. W czasach niemieckich głaz nazywany był Römerstein, dziś nazwyany jest błędnie Głazem Romera. Błędna nazwa przywodzi na myśl Eugeniusza Romera który był znanym polskim geografem i kartografem jednak nie miał nigdy nic wspólnego z opisywanym tu głazem. W sieci znaleźć można obwód tego olbrzyma, natomiast nikt nie pokusił się by oszacować jego wagę. Głaz ten znajduje się w lesie nieopodal wsi Jodłowice (okolice Brzegu Dolnego) i jest pomnikiem przyrody nieożywionej. W tej samej okolicy jest jeszcze jeden głaz narzutowy uznany za pomnik przyrody, a razem z żoną znalazłem jeszcze dwa inne głazy które mogły by być uznane za takie pomniki.

Metody badawcze...

Każdy z głazów został pomierzony taśmą w taki sposób by można było obliczyć pole górnej części głazu i jego podstawy. Pomiary wykonaliśmy tak by pole obliczać za pomocą "metody trójkątów". Polega to na podzieleniu mierzonej powierzchni na dużą liczbę mniejszych trójkątów i trapezów obliczeniowych, których pole powierzchni jest sumowane. Jest to dosyć dokładna i prosta metoda używana w geologi do obliczania zasobów kopalin. Wysokość głazów została zmierzona w kilku miejscach i potem uśredniona, podobnie górne i dole obliczone pole powierzchni głazów zostało zsumowane i uśrednione. Dzięki temu uzyskaliśmy naszym zdaniem dużą dokładność, pomimo nieregularnych kształtów mierzonych obiektów. Średni ciężar objętościowy skał z jakich zbudowane są głazy narzutowe przyjęliśmy za opracowaniem Ciechanowicz S., 2009 vide Telford W. M. et al., 1990.

Kraina głazów narzutowych i jodeł, niebieski szlak prowadzący do...

...do Römerstein
(Źródło: Mapster / Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Wrocławskiego)


Römerstein na starej pocztówce z Rościsławic (Riemberg)
(Zdjęcie zapożyczone z serwisu www.dolny-slask.org.pl  dzięki uprzejmości użytkownika arkadoo) 


Po drodze dosyć sporo kilkusetkilogramowych maleństw

...a tak wygląda Głaz Roemera

Na mniejszym kamieniu znajdowała się kiedyś tablica pamiątkowa

Głaz ma dosyć regularne kształty bo zbudowany jest ze skały granitoidowej

Kawał głaziska... wysokość wystającej części głazu to od 150 do 230 cm

Jasna skała granitoidowa z której zbudowany jest Głaz Roemera

Czasem widoczne są duże kryształy skalenia potasowego z przerostami kwarcu

Schematyzacja trójkątów i trapezów pomiarowych podstawy głazu 
czerwone = pole górnej części głazu, 
żółte + czerwone = pole podstawy głazu

Przyjmując z ww. opracowania średni ciężar objętościowy granitu jako 2,64 g/cm3 wyliczyliśmy że wystająca ponad ziemią część Głazu Roemera posiada masę 42,7 tony. Przyjmując że pod ziemią skryte jest do 30% głazu można obliczyć że całość może mieć masę około 55,5 tony !

Po pomiarach udajemy się do głazu numer 2. Po drodze mijamy las sosnowy rosnący na piaskach i żwirach fluwioglacjalnych zlodowaceń środkowopolskich, oraz plioceńsko-eoplejstoceńskich piaskach i żwirach z domieszką iłów kaolinowych i mułków.

Plioceńko-eoplejstoceńskie piochy (oficjalnie wydzielane jako seria z Gozdnicy)

Głaz narzutowy nr 2, pomnik przyrody nieożywionej 

...kaliber znacznie mniejszy niż Głaz Roemera, wysokość 1 m

...materiał też inny...średniokrystaliczna, bogatsza w ciemne minerały skała granitoidowa

Przyjmując i tu, że średni ciężar objętościowy granitu wynosi 2,64 g/cm3 obliczyć można że wystająca ponad ziemią część głazu posiada masę 6,2 tony, a przyjmując że pod ziemią skryte jest do 30% głazu można oszacować że całość może mieć masę około 7,1 tony.

Dzięki Szczegółowej mapie geologicznej Polski arkusz Oborniki Śląskie (Gizler H., 1982) mamy namiary na kilka innych głazów narzutowych z których udaje się odnaleźć dwa ciekawe, i dosyć spore okazy.

Głaz narzutowy nr 3, odkopany w około ręką ludzką, jego wysokość to przynajmniej 125 cm

...na pierwszy rzut oka widać że nie jest to granit

Głaz zbudowany jest z średnioziarnistego białego piaskowca, o spoiwie krzemionkowym


Przyjmując, że średni ciężar objętościowy piaskowca o spoiwie krzemionkowym wynosi 2,35 g/cm3 obliczyć można że odkopana część głazu posiada masę 7,8 tony, a przyjmując że pod ziemią skryte jest jeszcze do 15% głazu, można oszacować że cały głaz może mieć masę około 9 ton.

Kilkadziesiąt metrów dalej od głazu piaskowcowego znajduje się kolejny głaz narzutowy, niestety jest słabo odsłonięty i można go ominąć nie zauważając, pomimo jego sporych rozmiarów.

Głaz narzutowy nr 4, wysoki zaledwie na około 50 cm, za to o wymiarach poziomych 180 x 240 cm

Głaz nie jest kompletny, widać w nim stare ślady wierceń i odłupań. Być może głaz miał służyć jako budulec lub kamień nagrobkowy?

Głaz zbudowany z różowo-czarnego granitu o dosyć równomiernie rozproszonym biotycie, doskonały kamień na nagrobek

Przyjmując również tu, że średni ciężar objętościowy granitu wynosi 2,64 g/cm3 obliczyć można że wystająca ponad ziemią część głazu posiada masę około 5,7 tony, a przyjmując że pod ziemią skryte jest do 60% głazu oszacować można że cały głaz może mieć masę około 9,1 tony. Niestety głaz jest słabo odsłonięty więc jest to szacunek bardzo zgrubny. Szacunek opieram na fakcie że granit odłupuje się od litej skały w dużych blokach, i możemy mieć do czynienia z czymś w rodzaju wierzchołka góry lodowej.

Na koniec...

Przedstawione powyżej szacunki masy opieramy na własnych pomiarach i spostrzeżeniach, są one obarczone błędem wynikającym z metody obliczeń, sposobu pomiarów, braku danych, specyfiki materiału skalnego która może być nieco odmienna od tej "książkowej". Trzeba zatem powyższe wyliczenia traktować jako szacunek, aczkolwiek dużo dokładniejszy niż taki który opiera się na obliczeniu objętości w wyniku zwykłego pomiaru wysokości, długości i szerokości. Wszystkich wymiarów głazów nie podajemy specjalnie... może kiedyś jakiś szaleniec policzy masę tych głazów tak jak my i będzie niezależny materiał do porównań. Podobnie nie podajemy lokalizacji... kto szuka ten znajdzie, po co wydawnictwa kartograficzne mają mieć łatwiej :)
Na koniec dodam że największy głaz narzutowy w Polsce to Trygław o szacowanej masie około 2 tys. ton.

Wykorzystane materiały i literatura:

4. Ciechanowicz S., 2009 - Geofizyka poszukiwawcza, Wykład dla geologii poszukiwawczej (Link)
5. Telford W.M. et al. 1990 - Applied Geophysics. Second Edition (Cambridge Univ. Press)
6. Mapster - Meßtischblatt 1:25 000 arkusz 4766 Dyhernfurth (Brzeg Dolny) z 1937 roku udostępniony dzięki Bibliotece Cyfrowej Uniwersytetu Wrocławskiego (Link)
7. Pocztówka z Römerstein pochodzi ze zbiorów użytkownika arkadoo w serwisie www.dolny-slask.org.pl (Link
8. Gizler H., 1982 - Szczegółowa mapa geologiczna Polski arkusz Oborniki Ślaskie, Państwowy Instytut Geologiczny (Link)



Komentarze

  1. Spore te klocki. A propos śladów po kuciu, to kiedyś Wermacht rozrobił na tłuczeń jeden z ciekawszych porwaków tektonicznych. Gnejsowy kloc koło Futomy byłby dziś nie lada atrakcją, w sumie dalej jest bo został "ogryzek", no ale to nie to samo co kiedyś. Ten sam los spotkał pewnie masę eratyków. U siebie nie mam za bardzo okazji, ale pewnie są miejsca gdzie polodowcowe kamole stanowią elementy ścian np. kościoła. Masz tam w okolicy takie przykłady?

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie w okolicy raczej materiał do budowy kościołów jest mieszany. Trochę kamieni z pola, trochę skał z okolicznych kamieniołomów, a do tego dużo cegły. Domy zbudowane są raczej też z cegły. Tylko w okolicy gdzie występują takie skały jak gnejsy czy granity domy zbudowane od czasu do czasu ze skał. Od zawsze u mnie było dużo cegielni, a kamienie polne używano jako fundamenty i rzadko mury. Wyjątkiem są mury obronne kościołów (zbudowane są zazwyczaj z kamienia polnego podparte przyprami ceglanymi). Niedawno byłem w okolicy Żagania i tam jest bardzo dużo domów, stodół, stajni i murów z kamieni polnych pomimo że zabudowa jest niemal identyczna.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komentuj bez logowania jako ANONIMOWY